O mnie

Nazywam się Marzena Mateusiak.
Jestem akupunkturzystką i terapeutką medycyny chińskiej.
Pracuję z ciałem w taki sposób, w jaki ono samo chce być traktowane:
uważnie, spokojnie i bez pośpiechu.
Nie zajmuję się „leczeniem objawów”.
Zajmuję się rozumieniem tego, co ciało komunikuje, zanim ból, napięcie czy wyczerpanie staną się jedynym językiem, jakim potrafi mówić.
Jak pracuję

W medycynie chińskiej najważniejsza jest obserwacja.
Zanim pojawi się igła, pojawia się uważność.
Słucham, patrzę, pytam.
Zwracam uwagę na to, co często bywa pomijane: rytm, reakcje, zmiany, które nie mieszczą się w jednej diagnozie.
Człowiek nie jest zbiorem oddzielnych problemów.
Ciało, emocje i układ nerwowy pozostają w stałej relacji — dlatego praca z jednym poziomem zawsze wpływa na pozostałe.
Akupunktura, ziołolecznictwo i inne metody medycyny chińskiej są dla mnie narzędziami, nie celem samym w sobie.
Najważniejszy jest proces, który pozwala ciału wrócić do własnego rytmu.
W czym mogę pomóc

Akupunkturę wykorzystuję m.in. w pracy z:
bólem i napięciem (ostrym i przewlekłym),
zaburzeniami neurologicznymi,
dolegliwościami ginekologicznymi i hormonalnymi,
przeciążeniem emocjonalnym, stresem, problemami ze snem,
wsparciem organizmu przed, w trakcie i po leczeniu onkologicznym.
Każda praca jest indywidualna.
Nie istnieją tu schematy ani „gotowe protokoły dla wszystkich”.
Kompetencje i doświadczenie

Jestem absolwentką Szkoły Akupunktury Tradycyjnej im. Michała Boyma w Bydgoszczy oraz członkinią Polskiego Stowarzyszenia Akupunkturzystów Zawodowych.
Nieustannie poszerzam wiedzę z zakresu klasycznej medycyny chińskiej, akupunktury i ziołolecznictwa — także w ramach studiów mistrzowskich oraz praktyki klinicznej.
W 2024 roku odbyłam certyfikowany staż kliniczny w Mae Fah Luang University Hospital w Chiang Rai (Tajlandia), na Wydziale Medycyny Chińskiej.
Uczę się u nauczycieli z różnych krajów i tradycji, bo medycyna chińska nie jest zamkniętym systemem — jest żywą praktyką, która wymaga ciągłego pogłębiania rozumienia.
Dlaczego "CUD TO TY"

Nie wierzę w szybkie rozwiązania ani cudowne terapie.
Wierzę w to, że ciało wie, jak wrócić do równowagi — czasem potrzebuje tylko przestrzeni, by zostać usłyszane.
Dlatego CUD TO TY nie jest obietnicą efektu.
Jest zaproszeniem do procesu, w którym:
wspieram ciało, zanim zacznie wołać o pomoc.
Na koniec

Nie pracuję z presją.
Nie przyspieszam tam, gdzie potrzebny jest czas.
Nie obiecuję więcej, niż można uczciwie zrobić.
Jeśli szukasz miejsca, w którym ciało traktowane jest poważnie —
a nie jako problem do „naprawienia” —
zapraszam.
